Nie ma nic złego w stwierdzeniu, że pilates też powinien „wyglądać”. Jeśli ćwiczysz, to pewnie nieraz spotkałeś się ze stwierdzeniami, że w pilatesie nie chodzi o perfekcję ani piękne pozycje. Według mnie – jednak trochę chodzi. Tylko to piękno jest bardziej efektem, „skutkiem ubocznym”, a nie celem samym w sobie i w tym tkwi cały sekret.
Piękne pozy świadczą o jakości ruchu
Gdy ruch jest dobrze kontrolowany, ciało zużywa mniej energii, obciąża stawy równomiernie i unika niepotrzebnych napięć. Taka praca wygląda spokojnie i płynnie, bo nie ma w niej „przecieków” siły w niewłaściwe miejsca. Estetyka pojawia się sama, jako uboczny efekt wydajności. Do maksymalnej wydajności dąży każdy sportowiec, dla którego centymetr wyżej czy jedna sekunda szybciej waży na ostatecznym wyniku. Jeśli ją osiągnie, jego ruch jest po prostu piękny dla oka, bez względu na dyscyplinę.
Naturalnie wymuszanie pięknej pozy bez kontroli prowadzi do sztywności, wstrzymywania oddechu i pracy kosztem stawów. Ciało „udaje” kształt, którego nie umie jeszcze utrzymać naturalnie. Tego absolutnie nie chcemy. Dlatego tak nieefektywne (a czasem wręcz szkodliwe) są treningi prowadzone przez instruktorów, którzy opierają się na kształtach, dążą do określonego kształtu i wierzą, że jego szybkie osiągnięcie samo z siebie przyniesie ciału korzyści.
Contrology to piękno opakowane techniką
Joseph Pilates nazwał swoją metodę Contrology. To nic innego jak kontrola motoryczna – współgranie układu nerwowego i mięśniowego, by zbudować optymalną strategię ruchową. A mówiąc normalnym językiem: by wykonywany przez nas ruch był precyzyjny, skoordynowany i kontrolowany na każdym centymetrze. Prawidłowa kontrola motoryczna sprawia, że zajedziemy dużo dalej i szybciej na mniejszym baku paliwa.
To dlatego korekty w pilatesie są potrzebne, 2cm więcej czy wyżej ma znaczenie, a drobna zmiana może wpłynąć na to, co poczujesz i jak wykonasz dane ćwiczenie. Nie po to, by wyglądać idealnie (bo co to niby znaczy?), ale, by zbudować wydajny ruch, którym będziesz żyć na co dzień. Bo kiedy wydajność spotyka się z płynnością, ruch wygląda lekko i bezwysiłkowo, a piękno… przychodzi naturalnie😊.






